In English
29.01
Gienek Loska Band
Białystok
Fama
30.01
Gienek Loska Band
Ostrołęka
Kino Jantar
03.02
Gienek Loska Band
Stalowa Wola
Arkadia
03.02
Rambo Jet
Zduńska Wola
Centrala
07.02
Gienek Loska Band
Jastrzębie Zdrój
Kino Centrum
Koncerty

Blues.pl na Facebooku — zostań fanem!

29 stycznia 2012 r.

Najnowsze wiadomości RSS Twitter Facebook

„Zima” Aleksandry Siemieniuk

opublikowano w dziale Polska

Wygląda na to, że po okresie mocno jesien­nej pogody przy­szła do nas mroźna zima. Jej animowaną wer­sję możecie od kilku tygo­dni oglądać na stronie inter­netowej gitarzystki Alek­san­dry Siemieniuk (fot. Irek Graff). Jej instrumen­talny utwór „Win­ter” doczekał się rysun­kowej ilustracji. Pomysł na teledysk, a także jego projekt i wykonanie animacji to w cało­ści dzieło Anny Błasz­czyk, na co dzień reżyserki, scenarzystki oraz ilustratorki. Obrazowi towarzyszą oczywi­ście dźwięki gitary Oli Siemieniuk.

Źródło: www.siemieniuk.net

Łęczycki we Frankfurcie

opublikowano w dziale Polska

Między 21 a 24 marca, we Frank­fur­cie w Niem­czech odbędą się naj­więk­sze w Europie targi muzyczne Musik­Messe. Do prezen­towania instrumen­tów produkującej har­monijki ustne firmy Seydel i prowadzenia kon­sul­tacji muzycz­nych ze strony firmy został zaproszony muzyk z Pol­ski, Bar­tek Łęczycki (fot. strona domowa artysty). Dodat­kowo, w ramach nie­miec­kiego Harp Meeting Łęczycki poprowadzi dwa warsz­taty dla naj­bar­dziej zaawan­sowanych har­monij­karzy, głów­nie z Nie­miec oraz innych krajów europej­skich. Całość ma zwień­czyć jego solowy kon­cert z wykorzystaniem loop station, udowad­niając, że har­monijka nie jest tylko bluesowym instrumen­tem, ale z powodzeniem można na niej zagrać techno czy muzykę indyjską.

Źródło: www.bleczycki.com

Etta James odeszła

opublikowano w dziale Polska

Początek roku okazał się tragiczny dla miłośników klasycz­nego rhythm’n’bluesa. Kilka dni po śmierci Johnny’ego Otisa ser­wisy infor­macyjne obiegła kolejna przy­kra wiadomość – 20 stycz­nia, w wieku siedem­dziesięciu trzech lat, zmarła Etta James (fot. Michael Ochs Archives). Jeden z jej pierw­szych hitów, wydany w 1955 „The Wal­l­flower”, wyprodukował Johnny Otis, ale to nagrania dla Chess Records przyniosły jej praw­dziwą sławę. W swojej karierze otwierała kon­certy Rol­ling Stonesów, zdobywała nagrody Grammy i bluesowe Oscary, czyli W.C. Handy Awards i Blues Music Awards, spiewała hymn Stanów Zjed­noczonych na Igrzyskach Olim­pij­skich w Los Angeles, a w 1993 roku włączono jej nazwisko do Rock & Roll Hall Of Fame. W fil­mie „Cadil­lac Records”, który trafił na kinowe ekrany w 2008 roku, w jej postać wcieliła się Beyoncé. Wspo­mnieniem Etty James niech będzie dostępny na YouTube frag­ment wyjąt­kowego kon­certu B.B. Kinga z jej udziałem.

Źródło: www.bobcorritore.com

Zmarł Johnny Otis

opublikowano w dziale Polska

Johnny Otis (fot. Wikipedia), dla klasycz­nego rhythm’n’bluesa i wczesnego rock’n’rolla postać legen­darna, zmarł 17 stycz­nia w wieku dziewięć­dziesięciu lat. Otis był wokalistą, mul­tiin­strumen­talistą, autorem piosenek, producen­tem, kierow­nikiem orkiestry, łowcą talen­tów, prezen­terem programów radiowych i telewizyj­nych, szefem wytwórni płytowej i muzycz­nego klubu – robił w życiu bar­dzo wiele rzeczy, a wszyst­kie związane z muzyką. Wspo­mnieniem o nim niech będzie telewizyjna wer­sja naj­więk­szego bodaj hitu Johnny’ego Otisa, „Wil­lie and the Hand Jive”, którą oglądać możecie na YouTube.

Źródło: www.bobcorritore.com

Pamięci Wojciecha Skowrońskiego

opublikowano w dziale Polska

W dziesiątą rocz­nicę śmierci nieod­żałowanego Woj­ciecha Skow­roń­skiego (fot. woj​ciech​skow​ron​ski​.pl), 17 stycz­nia, w poznań­skim klubie Blue Note odbędzie się kon­cert, w którym powrócą wspo­mnienia o arty­ście, a jego muzyka zabrzmi w nowych aran­żacjach. Na scenie klubu pojawią się Infek­cja Blues Rock Band – poznań­ski zespół, wykonujący między innymi utwory Skow­roń­skiego i grupa Funky Fun utworzona przez gitarzystę Lecha Niedź­wiedziń­skiego, który współ­pracował ze zmar­łym pianistą. Pod­czas kon­certu Woj­ciecha Skow­roń­skiego wspominać będą też przyjaciele z estrady.

Źródło: www.wojciechskowronski.pl

Keith Dunn Band na dwóch koncertach

opublikowano w dziale Polska

Po nie­daw­nych występach solowych har­monij­karz Keith Dunn (fot. strona domowa artysty) wraca do Pol­ski żeby zaprezen­tować się z własnym, zagranicz­nym zespołem. Amerykań­ski muzyk znany jest pol­skiej publicz­no­ści głów­nie ze współ­pracy z Rom­kiem Puchow­skim i Adamem Wen­d­tem. Teraz towarzyszyć mu będą Bart De Mul­der, Alex Lex i Diril Endor­see. Keith Dunn Band wystąpi 19 stycz­nia w szczeciń­skim Free Blues Clubie w ramach Festiwalu Akustyczeń i 20 stycz­nia w klubie Mana Mana w Gorzowie Wielkopolskim.

Źródło: www.myspace.com/keithdunnband

Orkiestrowo i bluesowo!

opublikowano w dziale Polska

Tegoroczny finał Wiel­kiej Orkiestry Świątecz­nej Pomocy doczekał się w Krakowie bluesowej odsłony powiązanej ze Studenc­kim Festiwalem Muzyki Bluesowej „Bluesroads”. 8 stycz­nia, na scenie Klubu Studenc­kiego „Żaczek” zaprezen­towały się publicz­no­ści bluesowe zespoły. Opis tego, co działo się tam­tego wieczora przy­słała do Redak­cji Blues​.pl Mag­dalena Stawiarz:

Wszystko wskazywało na to, że zapowiada się naprawdę nie­zapo­mniany, pierw­szy kon­cert Bluesowej Orkiestry Świątecz­nej Pomocy – dziesiątki plakatów poroz­wieszanych w całym Krakowie nie pozwalały przejść obok wydarzenia obojęt­nie, a codzien­nie docierające do nas infor­macje o zespołach i innych, czekających na słuchaczy atrak­cjach, jedynie roz­budzały nasz apetyt na praw­dziwą muzyczną ucztę. I, tak jak prze­widywaliśmy, zgod­nie z tradycją imprez towarzyszących festiwalowi Bluesroads, nie pomyliliśmy się – Bar­tosz Stawiarz, dzięki ogrom­nej pracy, zaan­gażowaniu i pomocy nie­zastąpionych wolon­tariuszy ponow­nie stworzył imprezę, która, miejmy nadzieję, na stałe wpisze się w krajobraz muzycz­nych wydarzeń Krakowa.

Pośród zespołów, które zaprezen­towały się 8 stycz­nia, mogliśmy odnaleźć zarówno zupeł­nie nowe, nie­znane dotąd grupy, które dla wielu mogły okazać się spo­rym zaskoczeniem, jak i bliskie wier­nym fanom bluesowych brzmień, które po raz kolejny utwier­dziły nas w prze­konaniu o ich ogrom­nym talen­cie i muzycz­nym kunsz­cie w naj­czyst­szej postaci.

Wydarzenie otworzył występ zespołu 8 i ¾ w składzie: pisząca te słowa (wokal), Bar­tosz Stawiarz (gitara) oraz Łukasz Pietrzak (har­monijka ustna). Nasz krótki kon­cert, w ramach debiutu na scenie Żaczka, został ciepło przyjęty przez krakow­ską publicz­ność, która z każdą minutą coraz tłum­niej przy­bywała na imprezę towarzyszącą Wiel­kiej Orkiestrze Świątecz­nej Pomocy.

Znany entuzjastom har­monij­kowego brzmienia zespół Fabryka Zabawek wystąpił w nowym, upięk­szonym za sprawą Eli Łusz­czakiewicz (wokal) w składzie. Jazzowo-​bluesowe dźwięki, które zawdzięczać mogliśmy Mar­cinowi Dyjakowi (har­monijka ustna) oraz Damianowi Skórze (gitara) w połączeniu z delikat­nym wokalem dały nie­zwykłą mieszankę łagod­no­ści przy­prawionej pikan­terią solowych popisów instrumentalistów.

Debiuty nie­zwykle pozytyw­nie zaskoczyły publicz­ność, która, po tak obiecującym roz­poczęciu Bluesowej Orkiestry, wprost nie mogła doczekać się występów swoich muzycz­nych ulubieńców.

Kon­cert kolej­nego zespołu, mającego naj­więk­sze doświad­czenie ze wszyst­kich grup, których mieliśmy okazję wysłuchać tego wieczoru, wprowadził nas w zupeł­nie nowe rejony odczuwania i czer­pania rado­ści z muzyki. Mon­key Business, bo o nim właśnie mowa, dzięki charyzmatycz­nemu liderowi i gitarzy­ście Tade­uszowi Pocieszyń­skiemu oraz Antoniemu Dęb­skiemu (bas) i Adamowi Grzelakowi (per­kusja) przed­stawili nam świetny spek­takl muzycz­nej doj­rzało­ści i profesjonalizmu. Nie obyło się bez bisów, które zespół z wielką rado­ścią zagrał dla publicz­no­ści zgromadzonej w Żaczku.

Znany z poprzed­niej edycji Festiwalu Bluesroads Dominik Plebanek, swoim głosem bez wąt­pienia oczarował szczegól­nie żeń­ską część widowni, która wprost nie mogła ode­rwać wzroku od tego nie­zwykle utalen­towanego muzyka. Bar­dzo trudną rzeczą jest jakakol­wiek próba definicji tego artysty, który jed­nak bez wąt­pienia utwier­dził wszyst­kich słuchaczy w prze­konaniu, że szukając war­to­ściowej muzyki wcale nie musimy wybiegać poza granice naszego kraju.

W atmos­ferze euforii na scenie pojawił się bliski fanom muzyki bluesowej zespół L’Orange Elec­trique, który roz­grzał krakow­ską publicz­ność do czer­wono­ści. Dzięki porywającym dźwiękom gitary (Paweł Czaj­kow­ski) i basu (Mikołaj Spen­del), a szczegól­nie nie­zwykłemu wokalowi Michele Cuscito, wprost zerwali publicz­ność z krzeseł, a u mniej odważ­nych, którzy pozostali na swoich miej­scach wywołali szalony i nie­po­wstrzymany taniec nóg, co w połączeniu z burzą oklasków świad­czy o tym, jak bar­dzo przy­padli publicz­no­ści do gustu.

Znany w środowisku bluesowym i wielo­krot­nie nagradzany duet Przy­tuła & Kruk miał cięż­kie zadanie do wykonania – pod­czas tak wielu nie­zwykle udanych występów oczekiwania słuchaczy rosły z każdą minutą. Jed­nak Bar­tosz Przy­tuła i Tomasz Kruk sprostali im z nie­spotykaną, godną profesjonalistów, łatwo­ścią. Nad­zwyczajna więź, którą na każ­dym kon­cer­cie buduje z publicz­no­ścią Bar­tosz Przy­tuła oraz ponad­przeciętne umiejęt­no­ści instrumen­talisty, Tomasz Kruka, potwier­dziły muzyczny kunszt duetu i tylko zaostrzyły apetyt widowni na ich kolejne koncerty.

Praw­dziwą rewelacją wieczoru okazał się zespół Cheap Tobacco z jedną z naj­lep­szych wokalistek w Krakowie (jeśli nie w Pol­sce) na czele – Natalią Kwiat­kow­ską. Bijąca od niej ener­gia, siła głosu oraz ilość emocji, którą dzieli się poprzez swój śpiew z publicz­no­ścią sprawiła, że kon­cert ten na długo pozostanie w pamięci słuchaczy. Nie należy jed­nak zapominać o muzykach tego młodego, krakow­skiego zespołu. Gitarzystą, który swoją grą po raz kolejny wprawił publicz­ność w praw­dziwe osłupienie jest nie­zwykle utalen­towany Robert Kap­kow­ski. Mikołaj Spen­del, którego publicz­ność zdążyła już poznać pod­czas kon­certu L’Orange Elec­trique kolej­nym popisem potwier­dził swoje wspaniałe umiejęt­no­ści, a często nie­wy­star­czająco doceniana pod­pora zespołów – per­kusista, Adam Par­tyka – dodał wisienkę na tor­cie utkanym z nie­zapo­mnianych brzmień i sprawił, że całość zaprezen­towała się doskonale.

Gwiazdą Bluesowej Orkiestry Świątecz­nej Pomocy, na której występ czekaliśmy z ogromną nie­cier­pliwo­ścią był uwiel­biany przez krakow­ską publicz­ność zespół Hard Times. Każdy ich kon­cert prze­peł­niony jest praw­dziwymi emocjami oraz rado­ścią i ener­gią jaką czer­pią ze wspól­nego grania. Zgod­nie z oczekiwaniami, po raz kolejny nie zawiedli tłum­nie zgromadzonej publicz­no­ści i pokazali praw­dziwą klasę, jaką udaje się osiągnąć tylko nie­licz­nym. Łukasz Wiśniew­ski, Piotr Grząślewicz oraz Mar­cin Hilarowicz ponow­nie pomyśl­nie połączyli akustyczny blues z elemen­tami muzyki flamenco i porwali publicz­ność do fascynującej krainy wol­no­ści, jaką daje ich muzyka.

Dodat­kową atrak­cją Bluesowej Orkiestry Świątecz­nej Pomocy był Fire Show (zor­ganizowane we współ­pracy ze Sztabem Orkiestry Przy Uniwer­sytecie Jagiel­loń­skim), który odbył się przed klubem Żaczek, a pod­czas wszyst­kich występów wolon­tariusze Sztabu WOŚP przy Gazecie Krakow­skiej zbierali pieniądze na zakup naj­nowocześniej­szych urządzeń dla ratowania życia wcześniaków oraz pomp insulinowych dla kobiet ciężar­nych z cukrzycą. W prze­rwach między występami odbyły się aukcje, pod­czas których publicz­ność miała moż­liwość licytować m.in. „Zbrod­nię i karę” z dedykacją i autografem Andrzeja Seweryna czy lek­cję gry na gitarze z Jarosławem Śmietaną. Cały dochód z Bluesowej Orkiestry czyli 2.163,14 zł i 4 euro został prze­kazany na rzecz XX Wiel­kiej Orkiestry Świątecz­nej Pomocy.

Mag­dalena Stawiarz, fot. Tomasz Oleś

P.S. Więcej zdjęć z kon­certu zobaczyć można w galerii na Facebooku.

Źródło: www.bluesroads.pl

Blues.pl poleca

Dixiefrog i współczesny blues

Dixiefrog to fran­cuska wytwór­nia płytowa, którą europej­scy melomani cenią za znakomite albumy prezen­tujące różne odcienie współ­czesnego bluesa. Wśród nich te nowator­skie, pokazujące bluesa w nowoczesny, czy wręcz progresywny spo­sób. Czy to jesz­cze blues, czy już może coś innego? Na to pytanie każdy sam musi sobie odpowiedzieć, ale materiału do prze­myśleń nie brakuje. Dobrym punk­tem wyj­ścia dla takich roz­ważań jest pierw­szy europej­ski long­play grupy The Delta Saints – młodych gen­tlemanów nie z bluesowej Delty w Mis­sis­sippi, a z Nashville w country’owym Ten­nes­see. Może dlatego w ich muzyce słychać zarówno bluesa, jak i southern-​rocka, choć w bar­dziej root­sowym niż stadionowym wydaniu. Posłuchać warto, bo to trochę inne granie niż rzeczy, do których przy­zwyczajone są europej­skie uszy.

To samo można powiedzieć o pochodzącej ze Szwaj­carii for­macji Hell’s Kit­chen. „Plemienny trans, miej­ski rock, wiej­ski blues” – tak mówią o swoich piosen­kach, w których obok gitary czy kon­trabasu słychać per­kusyjne wynalazki pokroju patelni czy bębna od pralki. Ot ciekawostka. Dla jed­nych post­in­dustrialny blues, dla drugich kom­pletny kosmos – jedno jest pewne, takiej muzyki nie słyszy się często, chociaż coś podob­nego dane było usłyszeć pol­skiej publicz­no­ści kilka lat temu pod­czas trasy kon­cer­towej fran­cuskiej grupy Bul­l­dog Gravy. Oni już nie ist­nieją, ale Hell’s Kit­chen ma się dobrze i płytą „Dress To Dig” pokazuje jak może brzmieć blues w kolej­nych dziesięcioleciach dwudziestego pierw­szego wieku. No chyba, że obierze cał­kowicie inny, delikat­nie brzmiący i mocno fol­kowy kierunek, taki jak wybrał dla siebie Mathis Haug, autor krążka „Playing My Dues”.

Phil­lip Lan­glais, szef fran­cuskiego Dixiefroga ma wyjąt­kową zdol­ność do wyszukiwania ciekawych artystów, dokład­nie takich jak Mathis Haug – młody, bo trzydziestopięcioletni muzyk, w którego żyłach płynie francusko-​niemiecka krew. Album „Playing My Dues” to bar­dzo reflek­syjne granie – do snu, chciałoby się powiedzieć, ale wśród nowych propozycji Dixiefroga nie brakuje też ener­getycz­nych dźwięków z pogranicza bluesa, boogie i soulu.

Tak jak na nowej, drugiej w dorobku płycie kanadyj­skiej for­macji Mon­key Junk, w której rolę lidera pełni wokalista i har­monij­karz Steve Mar­riner, kojarzony przez bluesową publicz­ność z udanej solowej działal­no­ści. Tu gra w trio z gitarzystą i per­kusistą, co samej muzyce bar­dzo wychodzi na zdrowie. Bez znaczenia, czy jesz­cze nazwiemy ją bluesem, czy już może nie.

Prze­mek Draheim

P.S. Próbką współ­czesnego bluesowania ze znacz­kiem wytwórni Dixiefrog niech będzie dostępny na YouTube teledysk do utworu „Driftin′” Mathisa Hauga.

Wydawca: Dixiefrog
Posłuchaj: Odsyłacze w tekście

Harmonijkowy Atak „Harpcore”

Wytwór­nia Alligator ma swój „Harp Attack”, ale z naszym rodzimym Har­monij­kowym Atakiem też nie mamy się czego wstydzić. Czterech czołowych pol­skich har­monij­karzy połączyło siły, aby wydać wspólny krążek – „Harp­core”. Mimo, że na płycie główną rolę gra har­monijka, a raczej cztery har­monijki, i mimo, iż jest to instrument bar­dzo bluesowy, nie można powiedzieć, że mamy do czynienia z albumem bluesowym. Założeniem tego projektu jest pokazanie har­monijki w szerokim ujęciu i wypróbowanie jej w róż­nych stylistykach. Naj­bar­dziej bluesowy, choć też nie do końca, jest klasyk „Woke Up This Mor­ning”. Poza tym, posłuchać można rocka, także mrocz­nego, piosenek popo­wych, jaz­zowego „Chitlins Con Carne”, a nawet klimatów disco czy soulowego „Take Me To The River” z brzmieniem spod znaku Wil­sona Pic­ketta. Muzycy eks­perymen­tują z nastrojami i brzmieniem swoich har­monijek. Usłyszymy tu nie tylko ich naturalną, akustyczną barwę, czy klasyczny chicagow­ski prze­ster. Pod tym względem szczególne wrażenie robią par­tie „Wiśni” brzmiące potęż­nie i kosmicz­nie dzięki oktawerowi, który w efek­towny spo­sób powiela i nakłada na siebie ścieżki instrumentu. Bar­tek Łęczycki, Michał Kielak, Łukasz „Wiśnia” Wiśniew­ski i Tomek Kamiń­ski pokazują praw­dziwą klasę w swoim fachu. Zwykle gdy na scenie pojawia się dwóch har­monij­karzy, naj­lepiej wychodzi im wzajemne prze­szkadzanie sobie. Tu, mimo obec­no­ści aż czterech har­monijek nic takiego się nie dzieje. Panowie doskonale ze sobą współ­pracują i uzupeł­niają grając unisono lub na głosy. Brzmi to nie­raz jak cała sek­cja dęta z wziętego big bandu. Jed­nak har­monij­karze nie są warci uwagi tylko gdy grają razem, zachwycić potrafi każdy z osobna. Każdy ma swój charak­terystyczny styl i słuchacz obe­znany z pol­ską har­monijką bez więk­szego trudu roz­pozna kto w danej chwili przejął solo. Oczywi­ście nie samą har­monijką człowiek żyje. Słowa uznania należą się też pozostałym muzykom, w tym gitarzystom. Panowie Jaguś i Grząślewicz grają naprawdę dobrze, a pierw­szy z nich dodat­kowo okazjonal­nie zastępuje „Wiśnię” w śpiewaniu. Oprócz zalet muzycz­nych warto wspo­mnieć, że płyta jest ład­nie wydana. Atrak­cyjny, pomysłowo zaprojek­towany digi-​pack, a w książeczce roz­pisane tonacje i aran­żacje poszczegól­nych piosenek, aby ułatwić słuchaczom domowe jamowanie. Płyta to nie tylko dla maniaków har­monijki, choć oni ucieszą się z niej naj­bar­dziej, ale też dla tych wszyst­kich, którzy chcieliby usłyszeć coś nie­codzien­nego. Bo czy często jest okazja by usłyszeć „Super­stition” zaaran­żowane na har­monijki? Tylko tutaj. Ta płyta jest naprawdę „Harpcore’owa”!

Maciej Draheim

Wydawca: FMB / Marikom
Posłuchaj: www.harmonijkowyatak.pl

Gienek Loska Band „Hazardzista”

Telewizyjne programy typu talent show pozwalają czasem na odkrycie wokalistów innych niż typowe popowe gwiazdki. Przy­kładem jest tu X-​Factor i Gienek Loska, który za sprawą Sony Music Pol­ska wydał nie­dawno płytę „Hazar­dzista”. To cieszy tym bar­dziej, że nie­wiele w Pol­sce okołobluesowych wydaw­nictw z silną promocją i tak powszech­nym do nich dostępem.

Na krążku, oprócz Gienek Loska Band, pojawiają się ciekawi goście, jak choćby Łukasz „Wiśnia” Wiśniew­ski, który już w pierw­szym numerze „Pasz­port” ser­wuje nam smakowitą solówkę har­monij­kową, czy też Maciej Maleń­czuk pojawiający się w klasycz­nym „Can’t Judge Book”. Dominują szyb­kie numery z rock’n’rollowym drivem i ener­getyczne bluesy, ale nie brakuje kawał­ków wol­niej­szych i bar­dziej nastrojowych, prze­peł­nionych wokalną eks­presją. Jest też odrobina reg­gae. Charak­terystyczny wokal Gienka i zgrani muzycy, zarówno jako cały zespół, jak i pod­czas popisów solowych sprawiają, że cało­ści słucha się bar­dzo dobrze. Więk­szość utworów stanowią kom­pozycje własne. Tek­sty są nie­szablonowe, często inspirowane biografiami i prze­życiami artystów, nie zaś kolej­nymi kal­kami znanych piosenek, gdzie poza słowami „Baby, Baby” czy „I woke up this mor­ning” nie dzieje się wiele w war­stwie tek­stowej. Oprócz własnych numerów na „Hazar­dzi­ście” znalazł się wspo­mniany wcześniej stan­dard, ale też ludowa piosenka „Kosił Jaś koniczynę” świet­nie znana miłośnikom grupy Seven B. Zaskoczeniem może być tradycyjna pieśń „Ciemna Noc” śpiewana w języku ukraińskim.

Z Nowym Rokiem wypada sobie życzyć, aby więcej dźwięków bluesa i jego okolic trafiało do odtwarzaczy współ­czesnych słuchaczy, tak często i w takim stylu jak Gienek.

Maciej Draheim

Wydawca: Sony Music Polska
Posłuchaj: www.gienekloskaband.pl

Najciekawsze płyty 2011 roku

Koniec starego, a początek nowego roku to zawsze okazja do pod­sumowań, także muzycz­nych. Żeby ułatwić orien­tację w naj­ciekaw­szych tytułach, które pojawiły się na rynku w roku 2011, redak­cja ser­wisu Blues​.About​.com, czyli bluesowego frag­mentu jed­nego z bar­dziej popular­nych inter­netowych katalogów stron www, opublikowała subiek­tywny prze­gląd tego, co trafiło na sklepowe półki w ciągu ostat­nich dwunastu miesiącach. Lista podzielona jest na trzy części.

Naj­lep­sze bluesowe albumy mijającego roku:

  • Ben Prestage – „One Crow Mur­der” (Ben Prestage Music)
  • The Cash Box Kings – „Hol­ler and Stomp” (Blind Pig Records)
  • Duke Robil­lard – „Low Down and Tore Up” (Stony Plain Records)
  • Gina Sicilia – „Can’t Con­trol Myself” (Viz­z­Tone Records)
  • Homemade Jamz Blues Band – „The Game” (własny sumpt)
  • John-​Alex Mason – „Jook Joint Thun­derc­lap” (Naked Jaybird Music)
  • Marquise Knox – „Here I Am” (APO Records)
  • Rich Del­Grosso & Jonn Del Toro Richard­son – „Time Slips On By” (Mandolin)
  • Tom Prin­cipato – „A Part Of Me” (Power­house Records)
  • Tracy Nel­son – „Vic­tim Of The Blues” (Delta Groove)

Naj­lep­sze blues-​rockowe albumy mijającego roku:

  • Damon Fow­ler – „Devil Got His Way” (Blind Pig Records)
  • Gary Clark, Jr. – „The Bright Lights” EP (War­ner Brothers)
  • Geo­rge Thorogood – „2120 South Michigan Avenue” (Capitol/​EMI Records)
  • Greg All­man – „Low Coun­try Blues” (Roun­der Records)
  • JJ Grey & Mofro – „Brigh­ter Days” (Alligator Records)
  • Joe Bonamassa – „Dust Bowl” (J&R Adventures)
  • Leslie West – „Unusual Suspects” (Provogue Records)
  • Los Fabulocos – „Dos” (Delta Groove)
  • War­ren Haynes – „Man In Motion” (Stax Records)

Naj­lep­sze albumy historyczne mijającego roku:

  • Etta James – „The Essen­tial Modern Records Col­lec­tion” (Vir­gin Records)
  • Hound Dog Taylor – „Hound Dog Taylor & the Houseroc­kers” (Alligator Records)
  • How­lin’ Wolf – „Live & Cookin’ At Alice’s Revisited” (Raven Records)
  • Jeff Healey Band – „Live At Grossman’s 1994” (Eagle Records)
  • Jimi Hen­drix Experience – „Win­ter­land” (Sony Legacy Recordings)
  • Junior Wells – „Hoodoo Man Blues” (Del­mark Records)
  • Magic Sam – „West Side Soul” (Del­mark Records)
  • Ram John Hol­der – „Black Lon­don Blues/​Bootleg Blues” (BGO Records)
  • Robert John­son – „The Cen­ten­nial Col­lec­tion” (Sony Legacy Recordings)
  • Rory Gal­lagher – „Notes From San Fran­cisco” (Eagle Records)

Posłuchaj: www.blues.about.com

© Blues.pl 2000-2011 | Code & design PMK Design